Szukasz szkolenia sprzedażowego lub biznesowego w Warszawie? Szkolenia edukacyjne!

ZAPAMIĘTYWANIE TEKŚTU CZ. II

Badacza pamięci może interesować również, jak człowiek zapamiętuje i jak pamięta czytaną powieść czy dramat, oglądany film fabularny czy wystawę malarską. Są to nie peryferyczne ciekawostki, lecz zagadnienia ważne zarówno teoretycznie, jak i praktycznie. Jak bardzo skąpa jest nasza wiedza w tym zakresie miałem możność przekonać się już przy pierwszych badaniach na tym polu (trzy równoległe prace są w toku). Przy tak dużym materiale, jak nowela (nie mówię już o powieści), rozbijanie całości na pojedyncze zdania i ustalanie metodą pytań, które z nich i jak zostały zapamiętane, jest metodologicznie niedopuszczalne. Każde pytanie nie tylko aktywizuje wielokrotnie różne inne struktury śladowe, zakłócając cały proces, ale działa także mniej lub bardziej sugestywnie. Nie trzeba chyba osobno podkreślać, że wszystko to razem zmienia naturalną sytuację w całkowicie nienaturalną. Jeśli dość często zdarza się, że ktoś opowiada czytaną nowelę czy nawet powieść, to nigdy w naturalnych warunkach nie zdarza się, żeby ktoś przypominał sobie nowelkę w formie odpowiedzi na setki pytań.

Z tych i kilku innych względów wypracowałem stosowany w mych badaniach nowy sposób postępowania w odniesieniu do dużych materiałów. Schemat będący podstawą „dzielenia” materiału można przedstawić w następujący sposób:

– 1. system treściowy

– 2. zespół treściowy

– 3. grupa treściowa

– 4. porcja treściowa

– 5. jednostka informacyjna

– 6. element informacji nioiyych metod badania zapamiętywania tekstów, zajmował się tym zagadnieniem i wykazał w sposób oryginalny równego rzędu rzetelność obu metod (w stosunku do krótkich tekstów).

W zastosowaniu do interesującego nas materiału tekstowego, .Sajno”następujący układ działowy:

– 1. nowela “

– 2. zespoły treściowe (A-F)

– 3. grupy treściowe (I-XX)

– 4. porcje treściowe (1-60)

– 5. zdania (1-142)

– 6. elementy składowe zdań (1-2147)

Analiza zapamiętywania noweli została dokonana przeze mnie na podstawie materiału pierwszych trzech poziomów zróżnicowania strukturalnego. Nie znaczy to, że nie można posuwać się dalej, do najniższych poziomów struktury treściowej materiału. Sprawa nie jest jednak tak łatwa jak sądzą ci, którzy zaledwie zetknęli się fragmentarycznie z próbkami badań tego rodzaju. W odniesieniu do tekstu jednostronicowego, jakim na przykład posługiwał się A. Aall, trzeba już zestawu pytań zajmującego dwie stronice, a przy jeszcze precyzyjniejszym postępowaniu znacznie więcej. A gdyby tekst zajmował 20, 70, nie mówiąc już 300 czy 500 stron? Wymaga to nowych zmian w technikach badawczych, przy czym w nowym aspekcie powraca kwestia liczby i jakości pytań kontrolnych.

Jeżeli w przedstawionych w monografii badaniach stosowałem metodę swobodnego odtwarzania, a podstawą analizy uczyniłem porcje treściowe, było to rezultatem wielu prób metodologicznych. O ostatecznym wyborze zadecydował fakt wielowarstwo- wości (niesumatywnych…) struktur treściowych materiału z jednej strony, a z drugiej konieczność wypracowania metody nieograniczonej zakresem materiału. Nie bez wpływu była również własna koncepcja jednostek informacji, o której tutaj nie będę mówił. Za kilka lat czytelnik tej monografii będzie mógł przekonać się o słuszności tej decyzji metodologicznej na podstawie odrębnej pracy autora.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.