Szukasz szkolenia sprzedażowego lub biznesowego w Warszawie? Szkolenia edukacyjne!

Wnętrze naszej planety

Religia chrześcijańska nie wynalazła ani pieklą, ani raju – w wierzeniach starożytnych Greków, Rzymian czy narodów semickich dusze zmarłych również były sądzone i, zależnie od ich zasług lub grzechów, nagradzane bądź też odsyłane na miejsce wiecznej kary.

Chrześcijaństwo owe istniejące już wątki jedynie roz-winęło i wzbogaciło, przetwarzając je w skomplikowaną strukturę, której najdoskonalszy obraz obserwować możemy w Boskiej Komedii Dantego. Jak wszem i wobec wiadomo, mistrz Dante umieścił miejsce wiecznego potępienia grzeszników głęboko we wnętrzu Ziemi.

Nie ma w tym nic specjalnie dziwnego – twórcom pierwszych mitologii Królestwo Podziemi musiało wy-dawać się równie niedostępne, jak i regiony niebieskie, leżące ponad kryształowym sklepieniem. Nie mogli przecież nawet wyobrazić sobie, że sklepienie to runie, przebite myślą mędrców odrodzenia, za którą w ślad podążą sygnały radiowe i statki kosmiczne.

A co w tym czasie stało się z Podziemnym Władztwem Pana Ciemności – Antychrysta, Diabła, Belzebuba czy Szatana? Co dzisiejsza nauka mówi o wnętrzu Ziemi? Lepiej przyznać się od razu, że wiemy o nim znacznie mniej niż np. o naszym Układzie Słonecznym. Co prawda, znamy już rozmiary naszej niewiedzy, niewiele to nam jednak pomaga przy ich zmniejszaniu. Jak dotychczas najgłębsze wiercenia sięgnęły zaledwie 8000 m, sam człowiek zaś zszedł na połową tej głębokości.

Przy tym wszystkim „zagłębianie” się człowieka we wnętrze Ziemi przebiega nadzwyczaj wolno – mniej niż 1 km na dziesięciolecie – i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższych latach miał się dokonać w tej dziedzinie jakiś przełom. Nikt dziś nie odważyłby się prorokować, w którym stuleciu dotrzemy do centrum Ziemi, jeżeli nawet takie przedsięwzięcie byłoby technicznie możliwe.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.