Szukasz szkolenia sprzedażowego lub biznesowego w Warszawie? Szkolenia edukacyjne!

Specyficzne zasady dotyczące komunikacji

Zarówno schozofrenia, jak i depresja, a także wszystkie inne choroby, przenoszą pewien komunikat. Zaburzony przepływ informacji przekazuje środowisku, że nastąpiło zachwianie równowagi w systemie relacji i że konieczna jest zmiana. Choroba psychiczna ma jakąś przyczynę, to nie spada na człowieka z nieba. Jeżeli istnieje objaw, istnieje także przyczyna.

W każdej rodzinie istnieją specyficzne zasady dotyczące komunikacji. Nie są to zasady ustanawiane w sposób oficjalny. Wszyscy rozumieją, że są pewne tematy, których się w rozmowie nie porusza (na przykład seks albo krewny wyklęty), pewne uczucia, których nie wolno manifestować (na przykład gniew). Mogą być też normy podwójne, gdzie jeden zestaw zasad obowiązuje dorosłych, a inny dzieci, albo też jeden zestaw jest dla ojca, a inny dla matki i dzieci, jeden kodeks dla dziecka chorego, a inny dla zdrowego rodzeństwa. Rodzice mogą mieć prawo do kłamstw, podczas gdy dzieci za to samo otrzymywać będą karę. Bywa, że ojciec ma prawo nie ruszyć w domu nawet palcem, ale reszta rodziny besztana jest i nazywana leniuchami w razie odmowy pomocy w pracach domowych. Choremu dziecku przysługuje prawo do niegrzecznego zachowania, inne dzieci w tym domu spotyka kara za najdrobniejsze przewinienia.

Każdy z domowników na swój sposób odnosi się do tych zasad i inaczej wciela je w życie. Przyjmijmy, że w rodzinie jest dziecko chore na astmę. Lekarz powiedział rodzicom, że nie wolno dziecka niepokoić, bo to wywołałoby atak – zasada nr 1. Istnieje też ojcowska zasada, że dzieciom nie wolno skakać po kanapie – zasada nr 2.

Kiedy dziecko z astmą zaczyna skakać po kanapie, rodzice stają wobec dylematu. Pragną podtrzymać ważność swojej zasady, ale nie mogą też zagrozić zdrowiu dziecka. Będą rozumować tak: „Jeśli zgonimy go z kanapy, może się zdenerwować i będziemy mieli atak. Musimy po prostu przełknąć tę żabę i pozwolić mu na to. Nie możemy go powstrzymać bez szkody dla niego”. Siostry i bracia ze złością i zazdrością spoglądają to na rodziców, to na skaczącego brata, mówiąc: „To nie jest w porządku, jemu wolno wszystko tylko dlatego, że jest chory. Cóż my winni, że nie jesteśmy chorzy. Potrzebujemy tyle samo troski i swobody”. A dziecko chore na astmę myśli sobie tymczasem: „Mimo wszystko nie jest tak źle być chorym. Dbają o mnie i na wszystko mi pozwalają. Bardzo łatwo jest manipulować rodzicami. Zróbmy jeszcze coś lepszego!”

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.