Szukasz szkolenia sprzedażowego lub biznesowego w Warszawie? Szkolenia edukacyjne!

Reakcje estetyczne podobania się – niepodobania się cz. II

Zazwyczaj przy tym na plan pierwszy występują stwierdzalne fakty co do własności (cech obiektywnych) budowli, obrazów, rzeźb, utworów muzycznych czy literackich, mebli, wystroju wnętrz mieszkalnych, przedmiotów użytku codziennego, np. porcelany, kryształów, strojów, makijażu, fryzur, kwiatów, krajobrazów. Natomiast trudniej zauważyć i należycie opisać stosownymi słowy przeżycia, które niespostrzeżenie dołączają się do cech widocznych czy słuchowo zauważanych, i o tyle obiektywnie stwierdzalnych. Znaczy to, że łatwo przeskoczyć od „podoba mi się” (bądź „nie podoba mi się”) do „naprawdę piękne”, „wspaniałe” lub przeciwnie „brzydkie”, „obrzydliwe”.

Pomimo to sprzeczności przeskoków o różnym zabarwieniu skłaniają czasem osoby, zajmujące się sztuką i pięknem w ogóle (tj. również pięknem w naturze, np. urodą), do refleksji. Pierwszym etapem tego bywają zwykle pytania co do podstawności treści sądów o rzeczach, ocenianych jako piękne. A gdy wejść na tory takich pytań, nie sposób uchronić się przed problemem różnic między sądami, „sądami o faktach”, o „rzeczach”, ocenianych jako piękne lub brzydkie, a sądami zawierającymi pryncypialne oceny tych „rzeczy” jako mniej lub więcej piękne. A zatem, na gruncie idei piękna obiektywnego i w związku ze sporami na temat piękna względnie brzydoty danych „rzeczy” powstaje przede wszystkim problem podstawności ocen estetycznych, jako sądów, w porównaniu z podstawnością stwierdzeń o faktach. Jest to problem w zasadzie logiczny, co prawda trudno oddzielny od epistemologicznego, dotyczącego istnienia piękna „naprawdę”, tj. w samych rzeczach.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.