DROGA OD PRZEŻYĆ MORALNYCH DO TEORETYCZNYCH POJĘĆ O MORALNOŚCI

Powyższe procesy subiektywne na drodze do „umoralnienia” jednostki pod wpływem norm obiektywnych i w ogóle warunków i treści życia społecznego, łączą się niespostrzeżenie z myśleniem celowościowym, zwłaszcza jednak z jego nadmiarem. Pod wpływem zaprawy w kształtowaniu osobistych celów działania, młody człowiek zmuszony bywa wewnętrznie do układania motywów i celów według ich ważności względnej. Człowiek działa celowo, aby zrealizować różne potrzeby, nierzadko wymagające poczynań skomplikowanych i dobrze ułożonych. Znaczy to, że musi się uczyć i nauczyć dobrze myśleć w sposób celowościowy. Znaczną część wysiłków intelektualnych musi na to poświęcać i faktycznie poświęca. Im sprawniej działa i myśli w ten sposób, tym wyraźniej w jego świadomości pojawiają się zarysy hierarchii celów i środków. Znaczy to zarazem – hierarchii wartości. Jedne kroki służą drugim, te z kolei trzecim. Z czasem każdy krok zdaje się mieć swoje racjonalne miejsce w świetle jakiegoś mocnego dążenia do celu czy ideału, a kroki nie mające tego. miejsca traktowane bywają jako strata lub przeszkoda i jako poczynanie nierozumne. W ten sposób formuje się u niektórych ludzi nawyk do nadmiaru porządku we własnych poczynaniach, nawyk sprzeczny z faktem, że nawet najbardziej rozumna osoba postępuje niekiedy impulsywnie, tj. bez zastanowienia, według nieopanowanej argumentami chęci lub niechęci, według jakiegoś, pragnienia, gniewu, strachu, życzliwości, miłości, nienawiści itp..

Czytaj dalej DROGA OD PRZEŻYĆ MORALNYCH DO TEORETYCZNYCH POJĘĆ O MORALNOŚCI

Kiedy widzę, że moja dziewczyna rozmawia z innym mężczyzną

Pewien młodzieniec, w wieku dwudziestu sześciu lat, nazwijmy go John, odwiedził mnie, ponieważ spostrzegł, że jego zazdrość zagrażała związkowi z pewną dziewczyną. Działo się to już nie po raz pierwszy – dwa poprzednie związki zakończyły się klęską z powodu jego, jak sądził, postawy.

Czytaj dalej Kiedy widzę, że moja dziewczyna rozmawia z innym mężczyzną

ZAPAMIĘTYWANIE TEKŚTU CZ. II

Badacza pamięci może interesować również, jak człowiek zapamiętuje i jak pamięta czytaną powieść czy dramat, oglądany film fabularny czy wystawę malarską. Są to nie peryferyczne ciekawostki, lecz zagadnienia ważne zarówno teoretycznie, jak i praktycznie. Jak bardzo skąpa jest nasza wiedza w tym zakresie miałem możność przekonać się już przy pierwszych badaniach na tym polu (trzy równoległe prace są w toku). Przy tak dużym materiale, jak nowela (nie mówię już o powieści), rozbijanie całości na pojedyncze zdania i ustalanie metodą pytań, które z nich i jak zostały zapamiętane, jest metodologicznie niedopuszczalne. Każde pytanie nie tylko aktywizuje wielokrotnie różne inne struktury śladowe, zakłócając cały proces, ale działa także mniej lub bardziej sugestywnie. Nie trzeba chyba osobno podkreślać, że wszystko to razem zmienia naturalną sytuację w całkowicie nienaturalną. Jeśli dość często zdarza się, że ktoś opowiada czytaną nowelę czy nawet powieść, to nigdy w naturalnych warunkach nie zdarza się, żeby ktoś przypominał sobie nowelkę w formie odpowiedzi na setki pytań.

Czytaj dalej ZAPAMIĘTYWANIE TEKŚTU CZ. II