Szukasz szkolenia sprzedażowego lub biznesowego w Warszawie? Szkolenia edukacyjne!

Koniec stuletniego sporu

Właściwie spór ten jest jeszcze starszy, zapoczątkował go bowiem w 1742 roku M. Łomonosow w swej książce Podstawy metalurgii, czyli rudnej roboty. Zastanawiając się w niej nad dalszymi losami torfu, wysunął on przypuszczenie, że pod działaniem wysokiej temperatury w głębi Ziemi przekształci się on z czasem w brunatny i kamienny węgiel. Przy tym zaś „wypędzana jest podziemnym żarem z rodzących się węgli owa bura i czarna tłusta materia i przedostaje się do dziur i szczelin rozmaitych, to suchych, to znów napełnionych (…). Takie to są narodziny owych paliw płynnych i twardych, jako to: olej skalny, nafta i im podobne, które choć różnią się czystością, pochodzą jednakże ze wspólnego miejsca”.

Nie był to, oczywiście, jeszcze spór, a jedynie przy-gotowanie do niego czy też, mówiąc innym językiem, hipoteza o organicznym pochodzeniu nafty. Podobnie jak wiele innych hipotez Łomonosowa ta również poszła w zapomnienie. Odradzała się jednak później nieustannie w pracach jego następców, przy czym wyodrębniły się w niej dwa nurty – jeden z nich poszukiwał początków nafty w osadach organicznych pochodzenia roślinnego, drugi zaś skłaniał się ku organizmom zwierzęcym. Popularność tej hipotezy wzrosła szczególnie w XX wieku, wciąż jednak niemało uczonych pozostawało zwolennikami teorii konkurencyjnej, postulującej nieorganiczne pochodzenie ropy naftowej. Twórcą drugiej teorii był wielki uczony rosyjski, D. I. Mendelejew. Oto, co pisał on na ten temat w ponad sto lat po Łomonosowie: „Przy wypiętrzaniu się grzbietów górskich powinny na ich wierzchołkach powstawać szczeliny otwarte ku górze, szczeliny zaś powstające u podnóży gór powinny być otwarte ku dołowi (…), woda zatem mogłaby przesączać się przez nie tak da-leko w głąb Ziemi, jak to zazwyczaj (czyli na równinach) nie jest możliwe (…) we wnętrzu Ziemi znajduje się dużo żelaza w postaci metalicznej (…), w podobnej postaci występuje również i węgiel (…). Jest to pierwiastek nielotny, a ponadto wykazuje powinowactwo z żelazem (…), co powinno doprowadzić do powstania związków żelaza z węglem, które mogłyby gromadzić się w znacznych ilościach we wnętrzu Ziemi. Związki te pod działaniem wody, i to najlepiej zasolonej, mogą przekształcić się w ropę naftową.

(…) Podziałałem na krystaliczne żeliwo manganowe (o zawartości 8% węgla) (…) kwasem i otrzymałem w rezultacie ciekłą mieszaninę węglowodorów, która zapachem, wyglądem i sposobem reagowania przypo-minała naturalną ropę naftową”.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.